niedziela, 20 lipca 2014

ZAWIESZAM!

Kochani, przepraszam za wszelkie przerwy, odstępy z rozdziałami. Mam nawet szkic kolejnego rozdziału. Ale to nie wystarcza. Zawieszam tego bloga na czas nieokreślony. Nie wiem, czy kiedykolwiek dokończę opowieść, która sprawiła, że pokochałam pisanie; że zrozumiałam, że to jest to, co kocham! Przez ponad półtora roku tworzyliście ze mną opowiadanie o Julii i Lou. Dziękuję Wam za to z całego serca. Ale to chyba koniec.
I tak od prawie trzech miesięcy niczego nie dodawałam. To już nie to samo. Nie ma weny. Nie ma pomysłów. Nie ma chęci. Wypaliłam się w tej kwestii.

Przepraszam.

I zapraszam Was na moje nowe opowiadanie, prolog pojawi się już we wtorek. I mały spojler:
18-letnia Luminita Petrescu, rumuńska tancerka, większość życia spędziła w Nowym Jorku. Po rocznym pobycie w ojczyźnie powróciła do Stanów, gdzie czekał na nią wciąż żywy Bren, miłość jej życia, powracający do zdrowia po udanej chemioterapii. Niestety, już wkrótce ich szczęście zostaje zniszczone przez los i rodzinę Brena. Czy ich miłość jest w stanie przetrwać rozłąkę i odległość jakimi są życie i śmierć?

Zapraszam na Ecou story, mam nadzieję, że zostaniecie ze mną mimo wszystko.

2 komentarze:

My life:) pisze...

Oh, szkoda, ale już od długiego czasu myślałam, że to już koniec. I tak prowadziłaś to już długo. Zawsze trzeba wiedzieć kiedy skończyć, nie? No cóż, dziękuję bardzo za te wszystkie rozdziały, za uśmiech na mojej twarzy i obiecuje, że dalej będę czytała twoje wpisy na innych blogach. Może kiedyś wrócisz tu i jeszcze coś napiszez? Na koniec chcę Ci bardzo pogratulować tego opowiadania. Było niezwykłe.
Trzymaj się cieplutko xx

Anonimowy pisze...

Ja Tobie Julio obiecuje że jak tego opowiadania nie skończysz to w OSP jak Cię dorwe to obiecuje że szybko nowe roździały napiszesz. Oczywiście będę czytać Twoje nowe opowiadanie . Życze weny i trzymaj się. xx

Prześlij komentarz

Proszę, zostaw szczery komentarz. Ja wiem, doskonale, że to, co piszę, nie jest dopracowane i zbyt ciekawe, ale to opowiadanie traktuję tylko i wyłącznie jako ćwiczenie. Dlatego proszę o wyrozumiałość :)
Pozdrawiam,
Julia :)